Rozpoczynam tym wywiadem cykl prezentowania na designerblog’u zajebiście kreatywnych postaci. Jeżeli chcielibyście się tutaj zaprezentować – ślijcie maile.

Ssselena - wywiad na designerblog'u
kliknij, żeby zobaczyć większą werjsę

Ssselena - wywiad na designerblog'u
kliknij, żeby zobaczyć większą werjsę

Możesz napisać kilka słów o sobie? (pikantne szczegóły mile widziane)

Fatalnie pisze, od tego zacznę, prawdopodobnie gdybym lepiej posługiwała się słowem, nie rysowałabym;)
Przez życie przewinęło mi się parę placówek edukacyjnych, pierwsze było przedszkole – szybko się z niego wykręciłam mówiąc mamie, że przeziębiłam się bo przedszkolanka na leżakowaniu otwierała szeroko okna… co było oczywiście straszną bujdą. Później zaliczyłam podstawówkę gdzie byłam w klasie o profilu sportowym i raczej nie był to trafiony wybór. Jeszcze później przeniosłam się z Łodzi do Łomży gdzie spędziłam parę cudnych lat w plastyku… możne niektórzy maja w okresie nastu lat parcie na wzorowe łykanie tego co im się podsuwa- ja niewątpliwie do tych jednostek nie należałam. Książki łykałam tonami, oprócz lektur, regularnie pojawiałam się tylko na przedmiotach plastycznych, reszta gdzieś mi mniej lub bardziej umykała. Pamiętam lekcje matematyki która można było obserwować z okna pobliskiej stancji, a przy okazji sączyło się piwko i wyło kawałek róż europy. Liceum ogólnie było wesołe. Dyrektor na przerwy zamykał drzwi, ponieważ mieszkańcy okolicznych bloków dzwonili ze skargami ze palimy im po klatkach… a paliła pobliska podstawówka. Były organizowane pamiętne pogoteki… ogólnie ehh niezapomniany klimat:)
W końcu wróciłam do Łodzi na studia, najpierw złożyłam papiery do złego dziekanatu, i dopiero trzeciego dnia egzaminów zorientowałam się ze nie zdaje na grafikę a na projektowanie form przemysłowych… na szczęście przejechałam się na teście i nie przyjęli mnie. Żeby nie tracić roku poszłam na wieczorowe projektowanie graficzne, dość zabawna sprawa. Wykładający tam Iwański dostawał prawie apopleksji na nasz widok twierdząc ze jesteśmy jedna wielka pomyłka. Nasz rok był jednym z dwóch zaistniałych na tej uczelni na tym kierunku, liczył na początku jakieś 9 osób. Licencjat już broniły tylko 4. Później się okazało ze wbrew temu co było planowane na początku, studia mgr mamy zaoczne, wtedy wpadłam na genialny pomysł studiowania protetyki stomatologicznej – po tym jak się zozorientowalam jak siadają oczy przy godzinach ślęczenia nad wiertlami, zrezygnowałam.
Mgr na kierunku projektowanie graficzne,do tej pory nie obroniłam, na razie zbieram się do skoczenia jeszcze raz na studia ale tym razem grafikę artystyczna.
Tyle o mojej edukacji;)
Prywatnie z wiedzy która mnie interesuje i mogę ja bez końca zgłębiać, wymienię: anatomię – dzięki której wiem jak rysować np. łokieć, psychologię – żeby rozumieć język plastyki, filozofię – żeby wiedzieć co chce powiedzieć w swoich pracach.
Żeby nie było bez elementu pikantnego – lubię krwawą mery i wsciekle psy;)

Ssselena - wywiad na designerblog'u

Jak opisałbyś/opisałabyś swój styl?

Hehe, mój styl?
Jeśli ktokolwiek jest w stanie, to co robie zdefiniować jako jeden, to z chęcią o tym posłucham;) Osobiście wyodrębniłabym parę styli w swojej twórczości, i nie mam ochoty trzymać się tylko jednego. Ludzie często próbują mnie zaszufladkować- stając się odbiorcami tylko jednego z nich – w sumie rozumiem ich, bo o ile łatwiejsze jest rozgryzanie i czytanie intencji autora w „stałym języku”. To co robię, zależy od nastroju, tematyki, środków wyrazu, nawet tego czy dziś słucham Chemikalsów czy Enslaved.

Ssselena - wywiad na designerblog'u

Czy to co robisz to bardziej sztuka czy bardziej rzemiosło?

Rzemiosło i sztuka… pytanie o tyle ciężkie, że zależy jak się definiuje sztukę a jak rzemiosło. Dla mnie rzemiosło- to dobry jeśli nie świetny warsztat bez myśli. Sztuka to wyrażanie siebie za pomocą dostępnych środków (pomijam wyrażanie swoich nastoletnich rozterek kopiując pokemony). Na codzien zajmuję się wykonywaniem ilustracji na zlecenie, niewątpliwie żadnej sztuki w tym nie ma – puste rzemiosło. Do sztuki mogę zaliczyć moje prywatne mazy, wyrażam w nich siebie, moje opinie, przemyślenia…etc.

Ssselena - wywiad na designerblog'u

Możesz opowiedzieć historię którejś z Twoich prac?

- Wspomnę o historii z (ł)Owcy – autobiograficzna postać, większość przeżywanych przygód, jest oparta na tym co mi się zdażyło. W jednej był epizod z zatrzymującym się na stopa karawanem. Faktycznie wyglądało to tak- Z dwoma znajomymi stałyśmy na wyjeździe z Uci łapiąc stopa, miałyśmy sporo alternatyw bardziej cywilizowanego transportu- ale doszłyśmy do wniosku ze tak będzie zabawniej. Wiec stoimy z plecakami, czekamy, papierosów ubywa. Oczywiscie zatrzymuje się sporo samochodów z hasłem „po ile”. W zasadzie już chciałyśmy zrezygnować, gdy podjechał… no właśnie karawan, w środku siedziało trzech ściśniętych kolesi w czarnych garniturach z bazaru. Wszyscy byli niezdrowo bladzi, spoceni, i bardzo niezdrowo się ślinili, proponując nam z tyłu miejsca horyzontalne. Co prawda nie skożystałyśmy z propozycji, ale rozbawiło nas to na tyle że postałyśmy jeszcze trochę czekając na inne kwiatki polskich dróg. W rezultacie złapałyśmy stopa i dojechałyśmy na miejsce, gdzie nadmienię przesiedziałyśmy trzy dni w namiocie bo cały czas padało.

Ssselena - wywiad na designerblog'u
kliknij, żeby zobaczyć większą werjsę

Kto/Co jest dla Ciebie najlepszym źródłem inspiracji?

-Jak wyżej opisałam, często sytuacje z codzienności, czasem jest to jakiś artykuł, książka, film, muzyka. Jednak zwykle korzystam ze snów, które są, naprawdę, lepsze niż nie jeden film;) .. czasem mam wrażenie ze mogłabym przespać życie.

Ssselena - wywiad na designerblog'u
kliknij, żeby zobaczyć większą werjsę

Piszesz blog? Używasz Twitter’a czy Facebook’a? (o naszą klasę nie będę pytał:)

Tak prowadzę jeden blog, który jest praktycznie moja galeria, zwykle konkretniej opisuje na nim moje obecne poczynania – ssselena.blogspot.com.
Poza tym bywam na internetowych galeriach, posiadanie na nich konta jest o tyle fajna sprawa, ze można poznać świetnych twórców;)
Jeszcze w kwestii pisania blogów, szykuję razem z tym Panem : audioterror.blogspot.com , wspolny blog traktujący o muzyce, plastyce, używkach, i miejscach które warto odwiedzic. Planujemy ruszenie projektu za okolo miesiac aktualnie adres jest jeszcze zamkniety, ale juz moge go podać: surrealvival.blogspot.com

Ssselena - wywiad na designerblog'u

Na biurku masz “artystyczny nieład” czy “ascetyczny porządek”?

Chaos to moje drugie imię:D Niewątpliwie jak się patrze wokół to daleko temu do ascezy, a ile inspiracji można znaleźć w takim zagęszczeniu;)

Jakie strony regularnie odwiedzasz?

Przy porannej herbatce, lubię poczytać różne niusy, więc wpadam na portale: wpki, gazety, pardonu, kopalniawiedzy, joemonsterster, dark roasted blend… itp

Co sprawia Tobie najwięcej trudności w Twoich pracach?

Hmmm… ostatnio dzieci, rozróżnienie 10latka od 13latka to dla mnie horror:P
A poważnie mówiąc o niezleconych pracach, to będzie typografa- użeranie się z dymkami na planszach uhh…, i portrety- jeśli mam kogoś narysować, to w końcu dam rade ale nie robie tego od tak sobie… o karykaturach nie wspomnę;)

Jakie masz plany na przyszłość? Jakieś interesujące projekty, wystawy?

Na razie w planach mam nadgonienie pracy z obecną (ł)Owcą- wydanie tej ostatniej w albumie z historiami Sleepwalker’a, i Off’a… (dymki muszę jeszcze poprawić ehh), i naturalnie zrealizowanie kolejnych wełnianych historii;) Jak tylko uporam się z bieżącymi zleceniami dokończę krótką historię na podstawie opowiadania K. Dąbrowskiego
„Zemsta Franciszka” – co później postaramy się gdzieś z głową wydać. „Enteogenos” – surrealistyczna historia o podroży przez las, w wyjątkowo sennych klimatach, to dopiero muszę konkretniej ruszyć w wolnym czasie. Gdzieś na boku zajmuje się rzeźbą i malarstwem, możliwe ze w przyszłym roku dam radę gdzieś się z tym wystawić:)

Dzięki za wywiad:) – Robert