Wracając z Helsinek wpadliśmy z żoną do sklepu z zabawkami kupić swoim pociechom prezenty.
Zawędrowałem między regały z modelami i mnie trafiło. Żona patrzyła z politowaniem jak wrzucam do koszyka ślicznego TIE Fighter’a (specjalny model Vader’a).
Cudo stoi teraz na biurku razem z resztą kolekcjii. (zalicza się, bo ma małego Lorda Vadera w środku).
Powstała w firmie koncepcja, że powbijamy haczyki z sufit i zrobimy podwieszaną makietę bitwy na Endor.

Przed złożeniem
TIE jeszcze czeka

Teraz dumnie kurzy się na półce;)
TIE Fighter gotowy