Sketchbook Pro 2009

Mimo, że Sketchbook nie jest nowy – ja go odkryłem dopiero parę dni temu.
W najprostszym skrócie – Sketchbook to wirtualny ołówek i kartka papieru.
Mimo, że Autodesk (wydawca Sketchbook’a w tej chwili) na swojej stronie pisze, że Sktechbook to “najbogatszy zestaw do malowania i rysowania”, to należy program traktować dokładnie tak jak się nazywa – jako szkicownik.
I jako szkicownik Sketchbook sprawdza się po prostu rewelacyjnie.
Odwzorowanie ołówka jest boskie, całość śmiga i fruwa.
Interface jest tak skonstruowany, że nie trzeba wypuszczać pióra z dłoni – bomba.
Dodajmy do tego obługę .psd – i w sumie więcej do szczęścia nie potrzeba:)
Sketchbook jest w raczej umiarkowanej cenie, ale nie należy do super tanich programów
(za wersję na Mac’a – $100).
Można w tym momencie zapytać, po co wydawać sto baksów na program, który robi tyle co kartka papieru i ołówek. Też tak na początku myślałem, ale zauważyłem jedną rzecz – fakt istnienia warstw, możliwości zapisu wersji i na koniec magiczna kombinacja cmd+z, powodują, że człowiek pozbywa się wszelkich lęków przed eksperymentowaniem.
Rysując szice ołówkiem na papierze nie raz docierałem do momentu “jest dobrze. nie rób nic więcej bo spierdolisz i trzeba będzie zacząć od nowa”. Cyfrowe szkicowanie zdejmuje takie ograniczenia – i można eksperymentować do woli. (co czasami okazuje się fatalne w skutkach – wtedy wywalamy warstwę i po kłopocie).
Mała prezentacja zabawy ze Sketchbook’iem- szkic Wrednej Fińskiej Wiewióry.
Całość w Sketchbook’u zajęła mniej więcej 1.5h
i na koniec (głównie po to, żeby większy traffic na blogu wygenerować) – szkic pólnagiej panienki.

30 dniowy trial Sketchbooka można ściągnąć ze strony producenta:



[...] program do rysowania Autodesk’u – Sketchbook Pro doczekał się swojej wersji na iPhone’a. Sketchbook występuje w dwóch wersjach – [...]
Wygląda jak w ciąży
;P
@blablabla Mówisz o panience czy o wiewiórce?
Wiewiór wściekły bo dziewczyna w ciązy :P