PSD w lutym
Artykuł sponsorowany

Nie wiem czy ktoś z PSD czyta moje recenzje na DesignerBlog’u – ale nowy numer PSD daje taką nadzieję:)
Praktycznie wszystkie problemy na jakie narzekałem w nowym numerze zostały zlikwidowane, albo przynajmniej ograniczone.
Ciekawe tutoriale (dużo digital painting’u), skupienie się na photoshop’ie (z małymi dodatkami 3d i niestety – robieniu stron internetowych “z automatu”).
Styl tutoriali też się jakiś taki mniej “drewniany” zrobił – nawet mnie polskie tłumaczenia opcji tak nie draźnią.
Żeby już się rozpłynąć w zachytach – nawet płytki udało mi się odkleić (pierwszy raz w historii!) bez podarcia magazynu. To normalnie taka mikro-rewolucja.
Z racjii mojej obecnej fascynacjii malowaniem w PS’ie – stwierdziłem, że zdjęcia z cyklu “Human Anatomy” dodawane na płycie do PSD są nieocenione. Normalne zdjęcia ze stock’ów – jeżeli pokazują ludzkie ciało to w 99% przypadków jest to prężąca się naga panienka.
O studiowaniu budowy mięśni, ułożenia ciała itd. zapomnij. A zdjęcia Human Anatomy podchodzą do tematu dokładnie tak jak potrzeba – pokazując jak “działa” ciało, a nie epatując (to się tak pisze?) erotyką. (inna sprawa, że te panienki to brzydkie jak noc są – ale to kwestia gustu pewnie).
Tak więc podsumowując – miejmy nadzieję, że nowy numer PSD zapoczątkował stały trend, bo w porównaniu do poprzednich numerów prezentuje się bardzo dobrze.


No comments yet.
Dodaj swój komentarz