Kosmiczni inżynierowie – CAB#43
Concept art wyczarowany na CAB#43.

W tym poście pokażę proces powstawania Lilly – małej, sprytnej piratki którą ostatnio narysowałem.
(more…)

Jakoś mnie ostatnio wektorowe ilustracje przestały bawić. Postanowiłem poszukać czegoś innego – i na podstawie jednego szkicu stworzyłem dwie ilustracje. Poniżej przedstawiam rezultat “eksperymentu”.
(more…)

Mimo, że Sketchbook nie jest nowy – ja go odkryłem dopiero parę dni temu.
W najprostszym skrócie – Sketchbook to wirtualny ołówek i kartka papieru.
Mimo, że Autodesk (wydawca Sketchbook’a w tej chwili) na swojej stronie pisze, że Sktechbook to “najbogatszy zestaw do malowania i rysowania”, to należy program traktować dokładnie tak jak się nazywa – jako szkicownik.
I jako szkicownik Sketchbook sprawdza się po prostu rewelacyjnie.
Odwzorowanie ołówka jest boskie, całość śmiga i fruwa.
Interface jest tak skonstruowany, że nie trzeba wypuszczać pióra z dłoni – bomba.
Dodajmy do tego obługę .psd – i w sumie więcej do szczęścia nie potrzeba:)
Sketchbook jest w raczej umiarkowanej cenie, ale nie należy do super tanich programów
(za wersję na Mac’a – $100).
Można w tym momencie zapytać, po co wydawać sto baksów na program, który robi tyle co kartka papieru i ołówek. Też tak na początku myślałem, ale zauważyłem jedną rzecz – fakt istnienia warstw, możliwości zapisu wersji i na koniec magiczna kombinacja cmd+z, powodują, że człowiek pozbywa się wszelkich lęków przed eksperymentowaniem.
Rysując szice ołówkiem na papierze nie raz docierałem do momentu “jest dobrze. nie rób nic więcej bo spierdolisz i trzeba będzie zacząć od nowa”. Cyfrowe szkicowanie zdejmuje takie ograniczenia – i można eksperymentować do woli. (co czasami okazuje się fatalne w skutkach – wtedy wywalamy warstwę i po kłopocie).
Mała prezentacja zabawy ze Sketchbook’iem- szkic Wrednej Fińskiej Wiewióry.
Całość w Sketchbook’u zajęła mniej więcej 1.5h
i na koniec (głównie po to, żeby większy traffic na blogu wygenerować) – szkic pólnagiej panienki.

30 dniowy trial Sketchbooka można ściągnąć ze strony producenta:

Jeżeli jesteś zainteresowany tworzeniem animacjii – mało jest książek, które przydzą się bardziej niż “Cartoon Animation” Preston’a Blaira.
Zmarły w 1994 roku Blair pracował jako animator dla Disney’a (między innymi przy Bambi) i MGM.
Książka jest kopalnią wiedzy o tworzeniu animacji – od cykli chodu po budowanie nastroju sceny przez dynamikę i kompozycję.
W tej chwili można ją jedynie dorwać gdzieś na eBay’u lub amzonie – nie została nigdy wydana w Polsce.
(tutaj można zobaczyć kilka stron z książki)
Kolejna darmowa ilustracja dla czytelników (i czytelniczek) Designer Blog’a.
Tym razem śliczna, mała wiewióreczka. (kto pierwszy podeśle do mnie tą wiewiórkę z oderwaną głową – stawiam browar ;).

Ilustracja jest do darmowego wykorzystania w projektach prywatnych i komercyjnych.
Ściągnij pliki (.fla + .ai – za .ai nie ręczę, bo z flasha jest eksportowane).
Kolejna pozycja w darmowej bibliotece DesignerBlog’a.
Tym razem to zestaw wektorowych zwierzaków – lew (i lwiątko), żyrafa, słoń, zebra, impala, bawół i nosorożec.

Zestaw jest dostępny jako plik .fla i .ai.
Zapraszam do ściągnięcia go tutaj.
Ilustracja dostępna jest pod licencją “zrób z tym co chcesz”.
Autor (czyli ja) zezwala na wykorzystywanie jej w prywatnych i komercyjnych projektach.
(byłoby miło, gdybyście napisali w komentarzach w momencie kiedy to gdzieś wykorzystacie).
W tym tutorialu chciałem opisać jak przygotować prostą, elegancką kreskówkę, bazując na prostych kształtach i wypełnieniach gradientowych. Co prawda ciężko w ten sposób zrobić grafikę o dużej ilości detali, ale kreskówki robione w ten sposób mają jedną dużą zaletę – pozostają wyraźne nawet po zmienijszeniu, dlatego doskonale nadają się na ikony i logotypy.
Zacznijmy od szkicu – w naszym przykładzie zrobimy małego, miłego misia – nazywa się Teodore (odkrywcze ;)

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o rysowaniu kreskówek, lub po prostu chcielibyście rozbudzić swoją wyobraźnię i poczuć inspirację – oto dwie pozycje, których nie można przegapić. Autorem tych książek jest Ben Caldwell (zapraszam na jego oficjalną stronę), świetny ilustrator i doświadczony “komiksowiec”. Jego talent i wiedzę widać to w obu pozycjach – “Action Cartooning” (polski tytuł “Sztuka Rysowania Komiksów“) i “Fantasy Cartooning” (tą drugą pozycję można dostać jedynie na ebay’u). W książkach znajdują się przykłady świetnych kreskówkowych szkicy, opis całego procesu projektowania postaci, układu planszy, narracji poprzez rysunek. Można tam też znaleźć porady, triki i najczęściej popełniane przez początkujących rysowników błędy.


Książki zdecydowanie warte polecenia.
Jedną z najtrudniejszych do zanimowania rzeczy jest chodząca postać.
W tym krótkim tutorialu chciałbym pokazać, jak radzę sobie z animowaniem chodzenia (wcale nie musi to być takie trudne).
Tutorial jest pisany pod Flasha, ale zasadnicze założenia można wykorzystać w każdej animacji.
