7 sposobów na kreatywny flow

Znacie te dni, kiedy robota pali się w rękach, wszystko idzie jak z płatka, pomysły same napływają do głowy? Taki stan nazywam “flow” (określenie pożyczone od znajomego). Nie raz wejście w taki stan uratowało mnie przed deadline’em, ale osiągnięcie takiego stanu kreatywnego surfowania nie jest prostą sprawą.
Są pewne rzeczy, które można zrobić aby osiągnięcie “flow” było prostsze – oto ich lista
1. Zacznij wcześnie
Coż – rzadko kiedy udało mi się osiągnąć super wyniki zaczynając pracę w południe. Zdecydowanie lepsze wyniki daje wstanie skoro świt
2. Zrób listę
Przygotuj listę rzeczy, jakie masz do zrobienia i skreślaj to co już jest ogarnięte (wykreślanie elementów z listy ma wpływ na kreatywność – to powtwierdzone naukowo;).
3. Omijaj wyboje
Jeżeli wpadłeś na wybój – i praca stanęła na jakimś elemencie, najlepszą opcją jest go sobie na razie odpuścić. Zacznij robić coś innego – byle trwał ”flow”
4. Wyłącz pocztę i telefon
Kiedy wejdziesz we “flow” nie sprawdzaj poczty i najlepiej wyłącz telefon. Wszystko po to, żeby przypadkiem coś ciebie nie rozproszyło.
5. Rzuć nałogi
Nic mnie tak nie rozpraszało jak przerwa na papieroska – jeżeli robota dobrze szła, to po powrocie z “dymka” o wiele ciężej mi się było skoncetrować.
6. Rzuć internetowe nałogi
Mniej więcej to samo co w przypadku palenia – sprawdzanie Facebook’a, Twitter’a i tym podobnych może być dla produktywności zabójcze.
7. Przygotuj wcześniej materiały
Zabierając się za pracę warto mieć przygotowane zdjęcia, których chcemy użyć, szkice i inne materiały. Przygotowanie ich wcześniej ma jeszcze tą zaletę, że nasz umysł będzie w stanie obrobić projekty pracując na jałowym biegu np. podczas snu.
I jeszcze rada na koniec – nie ma się co spinać i próbować wydusić maksimum produktowyności z każdego dnia. Jest niemal pewne, że prędzej czy później dorwie nas “leniwiec”, czyli całkowita odwrotność flow’a. I jest więcej niż pewne, że nic totalnie w takim dniu nie zdziałamy.


